Robot-pająk do zadań specjalnych

Inżynierowie z niemieckiego Instytutu Fraunhofera skonstruowali prototyp robota-zwiadowcy o ciele pająka. Będzie on posyłany z misją do miejsc ryzykownych dla zdrowia oraz życia ludzi, np. w rejony skażeń chemicznych i radioaktywnych.
  

Robot nie tylko wygląda jak największy na świecie pająk (dwukrotnie większy od ptasznika goliata), lecz także tak właśnie się porusza: cztery odnóża, każde długości 20 centymetrów, zawsze dotykają podłoża, pozostałe cztery szukają oparcia. Do prostowania odnóży nie używa mięśni (a właściwie serwomotorów), tylko tak jak prawdziwy pająk, wyrzuca do ich wnętrza płyn pod wysokim ciśnieniem. Potrafi nawet skakać! Wyposażony w kamery i dopasowane do danej sytuacji czujniki, robot będzie w stanie poruszać się w terenie, który nawet dla pojazdów na gąsienicach jest niedostępny.
 

Co być może najciekawsze, elektroniczny pająk wcale nie jest kosztowny. Jego korpus wykonano z plastiku w trójwymiarowej drukarce techniką spiekania laserowego.
 

– Za pomocą spiekania laserowego możemy wyprodukować kilka odnóży w jednej operacji, co pomaga uprościć montaż, a także zaoszczędzić czas i materiały. Nasz robot jest na tyle tani w produkcji, że można będzie go wyrzucać po jednorazowym użyciu, tak jak parę gumowych rękawiczek – mówi Ralf Becker z Instytutu Fraunhofera.
 

Robota będzie można oglądać na targach EuroMold 2011 we Frankfurcie nad Menem na przełomie listopada i grudnia.
 

Maciej Bójko/EurekNews.pl 2011 11 09 c