Get Adobe Flash player

Laboratorium na chipie

Już niedługo, by dowiedzieć się na co jesteśmy chorzy, nie trzeba będzie wysyłać próbek krwi do laboratorium - lekarz przeprowadzi odpowiednie analizy w swoim gabinecie. Pomoże mu w tym specjalny „chip zdrowia” przypominający nieco kartę kredytową. Nad takim urządzeniem pracuje obecnie międzynarodowy zespół pod kierunkiem uczonych z norweskiego SINTEF-u.

„Chip zdrowia” powstał w ramach projektu MicroActive finansowanego z funduszy europejskich. Wygląda jak karta kredytowa i stanowi kompletne mimilaboratorium. Znajdujące się w nim wąskie kanaliki zawierają chemikalia oraz enzymy właściwe dla rozmaitych analiz. Chip umieszcza się w specjalnej maszynie, po czym wpuszcza do niej kilka kropli krwi, a wtedy substancje z kanalików wchodzą w nią w reakcje.

- Interesujące nas schorzenia mają jedną rzecz wspólną - dają się zidentyfikować przy pomocy specjalnych biomarkerów. Tymi „etykietkami” mogą być białka, fragmenty DNA lub enzymy. Ich obecność lub brak w próbce krwi daje nam informacje o chorobie - mówi Liv Furuberg z SINTEF.Dzięki „chipowi zdrowia” moża wykryć obecnie osiem różnych infekcji, na przykład wirusem HPV odpowiadającym za rozwój raka szyjki macicydwa17gru2010

Anna Piotrowska 

CZYTAJ TAKŻE