Get Adobe Flash player

Nanotechnologia w służbie marynarki

Nanotechnologia pomoże chronić kadłuby statków – twierdzą badacze z amerykańskiego Duke University. Ich innowacyjne rozwiązania pomogą także obniżyć zużycie paliwa w jednostkach pływających.

 


 

Kadłub każdego statku z upływem czasu nieuchronnie pokrywa się kożuchem glonów, skorupiaków, bakterii i innych organizmów morskich, co m.in. obniża prędkość jednostki i w rezultacie powoduje większe zużycie paliwa. Dziś standardową metodą zabezpieczania się przed tym jest malowanie kadłuba antyfoulingiem, czyli farbą zawierającą środki biobójcze. Jednak to, co szkodzi bakteriom i skorupiakom, może również truć np. ryby. Dlatego trwają prace nad nowymi sposobami ochrony statków.
 

– Naszym celem było opracowanie bardziej „zielonej″ technologii – mówi kierujący badaniami Gabriel Lopez z Duke University. Jego laboratorium testuje funkcjonowanie powierzchni zmieniających swoje właściwości fizyczne lub chemiczne pod wpływem zewnętrznych bodźców. Wzorem są ukwiały i ich zdolność do samooczyszczania.
 

I tak, jedna grupa takich powierzchni pod wpływem zmian temperatury marszczy się w mikro- i nanoskali, dzięki czemu zrzuca narost z mikroorganizmów. Inna robi to samo, ale pod wpływem przyłożonego napięcia. Co ciekawe, druga z metod została opracowana dzięki obserwacjom Xuanhe Zhao (również z Duke University), dotyczącym niepożądanej deformacji izolowanych przewodów elektrycznych.
 

Marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych obliczyła, że organizmy oblepiające kadłuby jej okrętów generują dodatkowy koszt rzędu ćwierć miliarda dolarów rocznie, głównie przez zwiększone zużycie paliwa. Dlatego nowe metody ochrony statków są pożądane także z przyczyn czysto ekonomicznych.
 

Maciej Bójko/EurekNews.pl 2011 11 02 b

CZYTAJ TAKŻE