Plastikowe półprzewodniki

 

Elektronika byłaby jeszcze tańsza i bardziej wszechobecna, gdyby robić ją ze związków organicznych, a nie z krzemu. Badacze z amerykańskiego Wake Forest University opracowali ogromną cząsteczkę organiczną, która nie tylko ma pożądane właściwości elektryczne, ale też jest stabilna i tania w wytwarzaniu.

Organiczne – oparte na węglu – półprzewodniki z polimerów w teorii mają kilka przewag nad tradycyjnymi układami scalonymi: nie tylko potencjalnie mniejsze koszty produkcji, ale też mechaniczną odporność i elastyczność, której nie mają sztywne i kruche krzemowe chipy. Elektronika z chemii organicznej teoretycznie mogłaby dać nam „myślące” opatrunki, wideotapety oraz podobne produkty znane z kina science-fiction. W każdym razie w teorii. Jednym z problemów był dotąd brak dużych i przy tym stabilnych cząsteczek, na których można byłoby prowadzić eksperymenty nad elektroniką z polimerów (plastiku).

– Musimy najpierw zrozumieć, w jaki sposób ta technologia działa – mówi prof. Oana Jurchescu, główna autorka artykułu w „Advanced Materials”. – Tranzystory polowe, które obecnie studiujemy, są podstawowym materiałem budowlanym całej współczesnej elektroniki. Nasza molekuła pozwala badać wpływ struktury cząsteczek na ich właściwości elektryczne i toruje drogę do projektowania taniej oraz wydajnej elektroniki opartej na plastiku.

Maciej Bójko/EurekNews 2011 08 31 b