Diamentowy komputer

Oto nowy, dość niezwykły budulec dla elektroniki: diament. Inżynierowie z amerykańskiego Vanderbilt University skonstruowali z niego podstawowe elementy układów scalonych: tranzystory i bramki logiczne. Diamentowe podzespoły mogą pracować w warunkach ekstremalnych, np. w kosmosie.

Układy, mimo że wykonane z diamentu, nie są drogie. Po pierwsze, jednokaratowy diament dostarczyłby materiału do budowy miliarda bramek logicznych. Po drugie, diamenty przemysłowe, produkowane z metanu, nie kosztują nawet jednej tysięcznej tego, co kamienie używane do produkcji biżuterii. Diamentowe układy mogą być produkowane podobnie, jak wytwarza się półprzewodniki z krzemu, jedyną istotną różnicą jest konieczność pakowania ich w próżni. W sumie układy scalone z diamentu mogą cenowo konkurować z krzemowymi.

Potencjalnych zastosowań diamentowych podzespołów jest sporo: elektronika militarna i kosmiczna, czujniki pracujące w środowisku wysokiego promieniowania oraz w ekstremalnych temperaturach, takich jak -180 czy +500 stopni Celsjusza. – Gdy czytałem o problemach Japończyków w elektrowni Fukushima po trzęsieniu ziemi, zdałem sobie sprawę, że diamentowe nanoobwody byłyby idealne w elektrowni jądrowej na wypadek awarii. Diament to najszlachetniejszy znany materiał, dlatego takie urządzenia nie są podatne na uszkodzenie od promieniowania i mogą operować w temperaturach zabójczych dla krzemu  – mówi Jimmy Davidson z Vanderbilt University, autor artykułu w „Electronic Letters”.

Co więcej, elektronika oparta na diamencie potencjalnie może pracować z większą szybkością i jednocześnie wymaga mniej mocy niż krzemowa. – Krzemowa elektronika grzeje się dlatego, że elektrony tłoczone przez tranzystory obijają się o atomy półprzewodnika i go rozgrzewają. W układach nanodiamentowych elektrony są transportowane w próżni, dlatego emisja ciepła
jest znacznie mniejsza – tłumaczy Davidson.

Projekt opracowania diamentowych układów był częściowo sponsorowany przez US Army.

Maciej Bójko/EurekNews 2011 08 08 b

 

Komentarze (1)
1wtorek, 30, sierpień 2011 20:40
Przecież to Polacy wymyślili coś, co miało zastąpić krzem...protestuję...a gdzie można kupić to nowe cudo?
Komentarze (1)
1wtorek, 30, sierpień 2011 20:40
Przecież to Polacy wymyślili coś, co miało zastąpić krzem...protestuję...a gdzie można kupić to nowe cudo?