Get Adobe Flash player

Samolot z drukarki

Drukarki 3D, drukujące obiekty trójwymiarowe, nie są jedynie zabawnymi gadżetami o znikomej wartości użytkowej. Wręcz przeciwnie: przy pomocy takiego właśnie urządzenia brytyjscy inżynierowie z University of Southampton stworzyli pierwszy na świecie „drukowany” bezzałogowy samolot.

SULSA (co jest skrótowcem od prozaicznego „samolot z laserowych spieków z University of Southampton”) ma blisko dwumetrową rozpiętość skrzydeł, ładowność pół kilograma i prędkość maksymalną blisko 160 km/h. Jej kadłub, skrzydła, stateczniki oraz elementy ruchome zostały wydrukowane na trójwymiarowej drukarce EOS EOSINT P730, która spieka laserem nylonowe elementy. Całość została wyposażona w silnik elektryczny. Samolot zmontowano w kilka minut bez użycia jakichkolwiek narzędzi. Maszyna wystartowała, wykonała pierwszy lot i wylądowała bez żadnych kłopotów.

SULSA może zrewolucjonizować projektowanie samolotów. Jej przypadek dowodzi, że nowy statek powietrzny, od pomysłu do latającego prototypu, mógłby powstawać w kilka dni, a nie miesięcy, jak przy tradycyjnej metodzie budowania kompozytowego prototypu. W wypadku druku 3D zmiany w projekcie, choćby i radykalne, nie pociągają za sobą żadnych nowych kosztów wytworzenia. Dalej, konstruktorzy mogą testować kształty trudne do uzyskania tradycyjnymi metodami. Dobrym przykładem może być tu eliptyczny obrys skrzydła, kształt aerodynamicznie sprawny (ze względu na mały tzw. opór indukowany), ale trudny w wytwarzaniu. Dla drukarki 3D nie stanowi on problemu, co pokazuje przykład samej SULS-y.

SULSA jest częścią ufundowanego przez brytyjski rząd projektu DECODE, badającego zastosowania nowych technologii w procesie wytwarzania samolotów bezzałogowych.

Maciej Bójko/EurekNews2011 08 01 asamolotmaly

CZYTAJ TAKŻE