Grafenowa mikroelektrownia

Badacze z nowojorskiego Rensselaer Polytechnic Institute zaprezentowali właśnie kolejne zastosowanie grafenu. Przeznaczeniem miniaturowego generatora ma być zasilanie sensorów wykorzystywanych podczas poszukiwania złóż ropy i gazu.

Pokryta grafenem powierzchnia o wymiarach 0,03 na 0,015 milimetra jest w stanie, czerpiąc energię z opływającej ją wody, wyprodukować moc 85 nanowatów, co zademonstrował zespół pod kierownictwem prof. Nikhila Koratkara. To niedużo, ale wystarcza na potrzeby mikroczujników poszukujących ropy. Te niewielkie urządzenia, wpompowane wraz ze strumieniem wody do szybu, wykrywają obecność węglowodorów, które są wskaźnikiem istnienia w tym miejscu złóż ropy lub gazu.

Jak wynika z symulacji, prąd elektryczny powstaje, gdy obecne w wodzie jony chloru przemieszczają się ze strumieniem wody w poprzek powierzchni, powodując ruch wolnych ładunków w grafenie. Zatem by generator działał, do wody należy dodać chemikaliów, co nie jest ani trudne, ani kosztowne.

– Nie można zasilać tych sensorów konwencjonalnymi bateriami, bo są one na to zbyt małe. W ten sam sposób energię elektryczną wytwarzają węglowe nanorurki, ale to pierwszy taki eksperyment z wykorzystaniem grafenu. Grafen jest co najmniej rząd wielkości wydajniejszy, w dodatku można mu nadać dowolny kształt – mówi Koratkar. Według uczonego w ten sam sposób da się wytworzyć prąd w wypadku samodzielnych maleńkich łodzi podwodnych albo jachtów z dnem pokrytym grafenem.


Maciej Bójko/EurekNews 2011 07 22 b