Get Adobe Flash player

Liczenie pingwinów… z kosmosu

Nowatorską metodę szacowania liczebności pingwinów za pomocą zdjęć satelitarnych opracował międzynarodowy zespół badaczy pod kierownictwem Petera Fretwella z British Antarctic Survey (BAS). Wyniki jego prac publikuje najnowszy numer magazynu „PLoS ONE”. 2012 04 14 a1

Nowatorska metoda polega na wyostrzaniu fotografii satelitarnych. W pierwszym kroku zdjęcia z satelitów wykorzystywane są do identyfikacji położenia całych kolonii ptaków. Następnie, łącząc fotografie czarno-białe wykonane w bardzo wysokiej rozdzielczości z kolorowymi – niższej rozdzielczości, otrzymuje się dobrej jakości zdjęcia kolorowe, które pozwalają dostrzec nawet najdrobniejsze szczegóły. Uzyskany w ten sposób obraz umożliwia odróżnienie czarno-białego upierzenia pingwinów od lodu, cieni oraz ptasich odchodów.

Widziana z kosmosu kolonia pingwinów cesarskich z okolic Halley Bay. Zdjęcie: DigitalGlobe


Pomiary prowadzone nowym sposobem dowiodły, że w Antarktyce (Antarktydzie wraz z przylegającymi do niej wyspami) żyje około dwa razy więcej pingwinów cesarskich, niż dotychczas przypuszczano. Wcześniejsze szacunki zakładały, że jest ich ok. 270–350 tysięcy, zdjęcia satelitarne zwiększyły tę wartość do ok. 595 tysięcy osobników. Na obrzeżach południowego kontynentu uczeni zarejestrowali 44 kolonie tych sympatycznych ptaków, z czego o siedmiu wcześniej nie wiedzieli. Jest to pierwszy przypadek określania liczebności gatunku na Ziemi za pomocą pomiarów z kosmosu.


Dlaczego akurat ta, a nie inna metoda badań? Pingwiny cesarskie żyją w środowisku trudnym do przebadania standardowymi sposobami. Na Antarktyce zimą temperatura spada do -50 st. Celsjusza, a lodowaty wiatr może osiągać prędkość nawet 200 km na godzinę. Nowo opracowana metoda pomiaru jest bezpieczna i wygodna dla człowieka, a dodatkowo nie wywiera dużej presji na środowisko. Stąd, jak zakładają uczeni, prawdopodobnie znajdzie zastosowanie w innych badaniach na trudno dostępnych terenach.


Dźwięk: Posłuchaj, jak nawołują się pingwiny cesarskie


Powtarzane co roku pomiary satelitarne pozwolą ponadto kontrolować wpływ zmian klimatycznych na liczebność pingwinów. Stwierdzono bowiem, że na skutek rosnącej temperatury populacja tych ptaków będzie spadać, a szczególnie narażone są siedliska położone na północy kontynentu. – Przewidujemy, że w przyszłości południowe kolonie powinny przetrwać. Obliguje nas to do ich dalszych badań i ochrony –  uważa dr Phil Trathan z British Antarctic Survey (BAS).


Wyniki opisanych powyżej analiz powstały dzięki współpracy BAS, University of Minnesota i National Science Foundation, Scripps Institution of Oceanography oraz Australian Antarctic Division.

Nowe metody badań Antarktyki dają nadzieję, że tajemnice tego jednego z ostatnich słabo rozpoznanych obszarów na Ziemi zostaną do końca odkryte.


Łukasz Żmijewski/EurekNews.pl 



Film: Zobacz, co o swoich badaniach mówią naukowcy z British Antarctic Survey

CZYTAJ TAKŻE