Get Adobe Flash player

Pająk udaje trupa w nadziei na seks

Samice pająków lubią przed kopulacją dostać smakowity prezent. By wkupić się w ich łaski, samce darownika przedziwnego uciekają się do podstępu – wręczają fałszywe podarunki, a gdy trzeba, udają nawet trupa. O nietypowych zwyczajach godowych pająka i ich konsekwencjach czytamy w „BMC Evolutionary Biology″.


Zwyczaje godowe darownika przedziwnego (Pisaura mirabilit) mogą przyprawić o zawrót głowy. Samce przed kopulacją muszą podarować wybrance coś do jedzenia. Zazwyczaj jest to zawinięta w jedwabną paczuszkę tłusta mucha. Samiczka powinna jednak zachować czujność – tylko niektóre samczyki starają się o uczciwe prezenty. Reszta próbuje oszustwa.
 

Niektórzy konkurenci dają w prezencie niejadalne ziarenka lub owady już wcześniej „wyjedzone″. Zawinięte w jedwabne kokony podarki mają jednak taką samą wielkość niezależnie od tego, czy są coś warte, czy też nie. Samiczka więc nie od razu orientuje się w podstępie. Na tym właśnie polega cała sztuczka! Kiedy ona sprawdza, co dostała, on bez przeszkód może postarać się o dzieci...
 

Jeśli samica nie będzie zainteresowana nawet obejrzeniem tego, co samczyk przyniósł jej w prezencie, panowie mają w zanadrzu jeszcze jedną sztuczkę – udają... trupa. Nie wypuszczają jednak prezentu z pyska. Kiedy samica podchodzi, by wyciągnąć łatwą zdobycz z ust adoratora, sprytny oszust nagle „ożywa″ i próbuje kopulować.
 

Naukowcy z Uniwersytetu Aarhus w Danii i Instituto de Investigaciones Bioloìgicas Clemente Estable w Urugwaju postanowili sprawdzić, jaka jest skuteczność oszustów. Badacze podsuwali jednej grupie samic pająków dary w postaci muchy, a drugiej bezwartościowe nasionka, kawałki waty czy ofiary wcześniej „wyjedzone″. Potem obserwowali to, jak panie zareagują na prezenty. Wyniki badań wskazują jednoznacznie, że pająki były w stanie ocenić, które prezenty są coś warte, a które nie nadają się do zjedzenia, oraz odpowiednio zmieniać swoje zachowanie. Samice, które zostały oszukane, przerywały stosunek zaraz po tym, jak odkryły mistyfikację. Dawało to jednak oszustom większe szanse, niż gdyby starali się o względy wybranki, w ogóle nie posiadając prezentu.
 

Dlaczego więc geny kanciarzy wciąż utrzymują się w populacji? Chodzi o prostą kalkulację. Zdobycie prawdziwego prezentu jest bardzo kosztowne. By upolować obiad, pająk musi się nieźle wysilić, a jeśli odda go samicy, to sam będzie głodny i zbyt wyczerpany, by dalej polować. Czasami bardziej opłaci się więc wręczyć fałszywy prezent oraz kopulować bardzo krótko.
 

Ostateczne wyniki eksperymentu potwierdzają, że liczba jajeczek zapłodnionych przez oszustów nie była wcale dużo niższa. Choć oszustwo popłaca tylko czasem, to jednak korzyści są na tyle duże, by następnym pokoleniom też chciało się kombinować. Rachunek zysków i strat jest naprawdę bezlitosny!
 

Izabela Nowakowska/EurekNews.pl 2011 11 15 c2

CZYTAJ TAKŻE