Kalifornia niczym Serengeti

Wody wzdłuż zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych przypominają afrykańskie równiny Serengeti. To bogate podwodne pastwiska dla tysięcy stworzeń - dowodzą badania prowadzone w ramach projektu znakowania drapieżników Pacyfiku, o których donosi dzisiejsze „Nature".

Program znakowania drapieżników - Tagging of Pacific Predators (TOPP) jest częścią Spisu Morskich Form Życia (Census of Marine Life) - szeroko zakrojonego 10-letniego projektu badawczego, którego celem jest zindeksowanie morskich gatunków roślin oraz zwierząt.  Dwuletni TOPP zakładał śledzenie wędrówek przedstawicieli 23 gatunków drapieżników - od ptaków, przez wieloryby po ryby. Zwierzętom przyczepiano do ciała specjalne nadajniki satelitarne pozwalające rejestrować przebieg ich podróży.

Ku wielkiemu zaskoczeniu badaczy, okazało się, że szlaki wędrówek większości obserwowanych gatunków zbiegają się w jednym punkcie: bogatych w pokarm wodach Prądu Kalifornijskiego, opływającego zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych.

Niektóre stworzenia, na przykład uchatki kalifornijskie spędzają w tym rejonie całe życie, a inne (albatrosy czarnonogi, żółwie skórzaste, rekiny lamnie dwustępkowe) kursują między wschodnim a zachodnim Pacyfikiem, wracając w okolice Kalifornii w określonych porach roku.

- W Prądzie Kalifornijskim obserwujemy duży ruch zwłaszcza późną wiosna i latem. To się dzieje wtedy, gdy zimne, bogate w składniki odżywcze wody przesuwają się w kierunku powierzchni oceanu. Powoduje to rozkwit fitoplanktonu będącego doskonałym źródłem pożywienia dla wielu morskich stworzeń - mówi Steven Bograd of the NOAA Southwest Fisheries Science Center. Ostatnim ogniwem tego łańcucha pokarmowego są badane teraz drapieżniki.

Naukowcy podkreślają, że poznanie obyczajów morskich drapieżców pomoże w przyszłości lepiej je chronić2011_06_23_a01

Anna Piotrowska/EurekNews