Małe wrażliwe jak duże

Nie tylko duże, drapieżne ryby, rekiny czy tuńczyki są podatne na wytrzebienie przez nadmierne połowy, lecz także znajdujące się na samym dnie łańcucha pokarmowego maleńkie sardynki czy sardele - ustalił zespół pod kierunkiem Malina Pinsky'ego ze Stanford University.

By to odkryć uczeni przeanalizowali ponad 200 prac naukowych na temat rybołówstwa. Odnosiły się one do badań z terenu całego świata. Ich wyniki były jednoznaczne: w ciągu ostatnich 50 lat małe ryby były w równie często narażone na przetrzebienie co duże.

Problem w tym, że owa drobnica zazwyczaj znajduje się na samym dole morskiego łańcucha pokarmowego i jej zagłada może mieć daleko bardziej idące konsekwencje niż wytrzebienie np. rekinów. - Niewiele gatunków ryb znajduje się na tym poziomie łańcucha pokarmowego, więc kiedy jeden z nich wyginie, będzie to miało poważne konsekwencje dla całego ekosystemu - mówi Pinsky.

Teoretycznie, przetrzebienie np. sardynek w jednym z rejonów świata nie musi być dużym problemem, bo ich populacja może się odrodzić w ciągu 5 lat, podczas gdy dużym rybom zajmuje to lat 15. Zdarzają się jednak wyjątki. Nadmierne połowy sardynek w rejonie kalifornijskiej zatoki Monterey, spowodowały zagładę tamtejszych ławic, a ich odrodzenie zajęło z niewiadomych przyczyn kilkadziesiąt lat. By zapobiec tego typu wydarzeniom w przyszłości, Pinsky sugeruje ograniczenie połowów ryb o 50 procent2011_05_03_b

Anna Piotrowska