Get Adobe Flash player

Białe niedźwiedzie da się uratować

Zagrożone wyginięciem polarne niedźwiedzie można będzie uratować. Nowe symulacje klimatyczne dowodzą, że by misie przetrwały, trzeba skuteczniej walczyć z globalnym ociepleniem - donosi dzisiejsze „Nature”.

Niedźwiedzie polarne (Ursus maritimus), zwane też białymi, żyją na terenie Arktyki, a ściślej rzecz ujmując na lodzie pokrywającym rozległe obszary dookoła bieguna północnego. Lodowe kry są ich środkiem transportu, miejscem odpoczynku oraz spotkań potencjalnych partnerów seksualnych.

W ostatnim czasie latem arktyczna pokrywa lodowa zaczęła zanikać, przez co niedźwiedzie regularnie, rok po roku, tracą część swojego środowiska naturalnego. Teraz jest ich mniej więcej 22 tysiące, lecz przewiduje się, że w 2050 roku niedźwiedzia populacja skurczy się do zaledwie 7 tysięcy.

Nic więc dziwnego, że naukowcy zastanawiają się, w jaki sposób można ocalić te polarne zwierzęta. Najrozsądniejszym wyjściem z sytuacji zdaje się być ochrona arktycznego lodu. Lód topnieje, bo na skutek globalnego ocieplenia rośnie temperatura na Ziemi.Z badań amerykańskiego zespołu naukowców pod kierunkiem Stevena Amstrupa z U.S Geological Survey i Polar Bears International wynika jednak, proces ten da się zahamować. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że nie ma takiego punktu, kiedy rosnące temperatury spowodują powstanie samonapędzającego się zjawiska dalszego topnienia lodu. Oznacza to, że cały ten negatywny efekt globalnego ocieplenia, jakim jest znikanie arktycznej pokrywy lodowej, w każdym momencie można będzie odwrócić.

 Kluczem do sukcesu jest według naukowców jak najszybsze ograniczenie emisji dwutlenku węgla do ziemskiej atmosfery. Im ograniczenie będzie większe, tym lepiej. Symulacje komputerowe dowodzą, nawet niewielkie działania w tej materii będą miały jak najbardziej wymierne konsekwencje. A im mniej stopnieje lodu, tym więcej polarnych niedźwiedzi przetrwa na terenie Arktykibrak

Anna Piotrowska

CZYTAJ TAKŻE