Get Adobe Flash player

Telewizja nie dla dzieci

Naukowcy z American Academy of Pediatrics ostrzegają: maluchy poniżej 2. roku życia w ogóle nie powinny oglądać telewizji. Tego typu rozrywka może zaburzać rytm dobowy dziecka oraz jego rozwój intelektualny.

   

Już ponad 10 lat temu lekarze zaczęli sądzić, że w przypadku dzieci częste oglądanie telewizji może mieć na nie negatywny wpływ. Jednak dopiero teraz, dzięki badaniom nad wczesnymi etapami rozwoju intelektualnego maluchów, wiadomo już, dlaczego powinny one unikać telewizora.

Przede wszystkim programy określane przez producentów jako „edukacyjne″ często nie zawierają żadnych treści, które mogłyby czegokolwiek nauczyć. Żeby wyciągać korzyść z oglądanej bajki, dziecko musi wiedzieć, o co w niej chodzi. Tymczasem według badań maluchy w wieku poniżej 24 miesięcy nie rozumieją znaczenia przekazu, więc po prostu bezmyślnie wpatrują się w migające kolorowe przedmioty. Co więcej, eksperci doszli do wniosku, że telewizor ma negatywny wpływ na maluchy.


Po pierwsze, ogranicza ich kontakt z rodzicami – zajmuje czas, który można spędzać razem, np. na zabawie i tworzeniu więzi, a także daje opiekunom fałszywe przekonanie, że już się dzieckiem zajęli, puszczając mu odpowiednią bajkę. Po drugie, telewizja rozregulowuje rytm dobowy dziecka – stąd możliwe zaburzenia snu, zły nastrój, gorsze zachowanie, a nawet problemy w nauce. Możliwe jest także to, że częste oglądanie tzw. programów edukacyjnych powoduje opóźnienie w rozwoju mowy.


Co więc należy robić, gdy musimy przygotować obiad lub potrzeba nam po prostu chwili błogiego spokoju? Pediatrzy zalecają interaktywne gry dla niemowląt i małych dzieci. Jeśli jednak nasza pociecha nie może już patrzeć na edukacyjne klocki, grzechotki i plastikowe zwierzątka, często wystarczą przedmioty codziennego użytku – jak choćby odkurzacz, który dla malucha może być fascynującym urządzeniem.


Wniosek jest więc jeden: nie serwujmy swoim dzieciom dużej dawki telewizji.


Izabela Nowakowska/EurekNews.pl 2011 10 20 d

CZYTAJ TAKŻE