Get Adobe Flash player

Seksizm w mundurkach

Chcesz zapisać swoje dziecko do szkoły żeńskiej lub męskiej? Dobrze przemyśl taką decyzję. Rozdzielanie chłopców i dziewczyn prowadzi do umacniania się stereotypów płciowych i sprzyja rozwojowi seksizmu – donosi najnowsze „Science”.

 

Coraz więcej rodziców posyła swoje dzieci do szkół żeńskich lub męskich.
– Opinia publiczna sprzyja takim rozwiązaniom, bo powszechnie uważa się, że dzięki nim dzieci uzyskują lepsze wyniki w nauce. Badania tego jednak nie potwierdzają – mówi Richard Fabes, jeden z autorów artykułu i dyrektor School of Social and Family Dynamics na Arizona State University.

Według amerykańskiego ministerstwa edukacji wyniki w nauce uczniów ze szkół koedukacyjnych i żeńskich lub męskich są porównywalne. Co ciekawe, podobne diagnozy przeprowadzone w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Australii czy Nowej Zelandii wykazały, że generalne osiągnięcia młodzieży w tych trzech rodzajach szkół bywają zróżnicowane.

Choć mózgi dzieci odmiennej płci nieco różnią się od siebie budową, nic nie wskazuje na to, by miało to wpływać na zdolność nauki. Separacja płciowa powoduje za to narastanie różnic zachowań. Co więcej, badania pokazują, że utrudnia nawiązywanie dobrych stosunków między chłopcami a dziewczynami w przyszłości, a w efekcie wzmacnia stereotypy płciowe. Ponadto okazuje się, że dzieci inaczej zachowują się w zamkniętej grupie osób o podobnych cechach niż w interakcji z kimś spoza grupy.

– Rozdzielanie dziewczyn i chłopców w publicznych klasach tylko wzmacnia stereotypy i seksizm – przekonuje Fabes. – Nie ma dobrego czasu na przeprowadzanie takich podziałów, bez względu na to, według jakiego klucza przeprowadzana byłaby separacja (płci, koloru oczu, rasy). Przekonania, że pomoże ona poszczególnym grupom, to mrzonki. Żadna forma izolacji nie wspiera idei równości – tylko ją umniejsza.

Magdalena Mips/EurekNews2011 09 24 b

CZYTAJ TAKŻE