Get Adobe Flash player

Zakazane piosenki

Nic nie sprzedaje się lepiej niż seks w rozmaitych odmianach. Dlatego w ostatnich 50 latach teksty najpopularniejszych piosenek stały się dużo pikantniejsze, niż ktokolwiek mógłby podejrzewać. Jednak zawarty w nich obraz relacji międzyludzkich szkodzi młodzieży – alarmują amerykańscy naukowcy w najnowszym wydaniu „Sexuality & Culture”.

 


Naukowcy z Brigham Young University w Utah – Cougar Hall, Joshua H. West i Shane Hill – przeanalizowali pod kątem występowania treści seksualnych teksty piosenek z listy przebojów „Billboardu” z lat 1959-2009. Listę tę tworzą piosenki najczęściej grane przez amerykańskie stacje radiowe oraz najchętniej kupowane single. Dla badaczy nie było zaskoczeniem, że współczesne teksty są odważniejsze niż te sprzed półwiecza (co ciekawe, twórcy płci męskiej, a także rasy innej niż biała pisali pikantniejsze teksty niż pozostali). Jednak dzisiejsze nastolatki, które nie rozstają się ze swoimi iPodami i odtwarzaczami mp3, są dużo bardziej podatne na przekaz serwowany im przez muzykę pop niż ich rówieśnicy sprzed półwiecza.

Na dodatek nagrywane dziś piosenki zawierają wypaczony obraz relacji erotycznych – zachęcają młodych mężczyzn, by byli agresywni i traktowali kobiety przedmiotowo. To zaś może sprawić, że dziewczyny patrzą na siebie jedynie przez pryzmat własnej atrakcyjności – co prowadzi do bulimii, uzależnień, spadku samooceny czy nawet depresji. Dojrzewające nastolatki przeceniają też seksualną aktywność swoich rówieśników, co może prowokować do niezdrowej rywalizacji na tym polu. – Jest niezmiernie ważne, by instytucje odpowiedzialne za edukację seksualną były świadome wpływu piosenek na zachowania nastolatków – przestrzegają autorzy badań. Edukatorzy powinni posługiwać się tym samym językiem co dzieciaki, ale czy dadzą radę być równie śmiali co nasze Zosie czy Adasie?

 

Ewa Zegler-Poleska/EurekNews 2011 09 09 b

CZYTAJ TAKŻE