Mamy dają radę

   

Mit supermamy bywa niebezpieczny, bo kobiety, które wierzą, że muszą połączyć karierę zawodową z opieką nad dziećmi, mogą cierpieć z powodu depresji – dowodzą badania przeprowadzone na Uniwersytecie Waszyngtońskim.

Na pytania uczonych odpowiadało 1600 mężatek zamieszkujących różne części Stanów Zjednoczonych. Pracujące i niepracujące matki uczestniczyły w badaniach National Longitudinal Survey of Youth przeprowadzanym przez amerykańskie Ministerstwo Pracy. Kobietom dwukrotnie przedstawiono ten sam zestaw pytań – kilkanaście lat temu i teraz, gdy skończyły 40 lat. Za każdym razem miały zaznaczyć, na ile zgadzają się z takimi stwierdzeniami jak: „kobiety wypełniające swoje rodzinne obowiązki nie mają czasu na pracę poza domem”, „praca matki prowadzi do wzrostu przestępczości wśród nieletnich”, „kobieta jest szczęśliwsza, kiedy zostaje z dziećmi w domu”.
Na zakończenie badań 40-latkom zmierzono także poziom depresji.

Jak się okazało, pozostające w domu mamy miały wyższy wskaźnik depresji niż te pracujące. Jednak oznaki depresji zarejestrowano także u aktywnych zawodowo matek. Powodowała ją konieczność spełnienia nierealnych oczekiwań, jakie wobec pracujących mam kreuje społeczeństwo. Przymus bycia „supermatką” bywa zbyt obciążający.  Trwałego przygnębienia są w stanie uniknąć jedynie te zawodowo aktywne mamy, u których daje się zauważyć realistyczne podejście do obowiązków.

– Kobietom sprzedaje się bajkę o tym, że mogą pogodzić pracę i macierzyństwo, ale większość pracodawców nadal preferuje osoby bezdzietne. W rzeczywistości dzielenie czasu między dom a karierę wymaga poświęceń, na przykład skracania czasu pracy i pomocy męża – twierdzi Katrina Leupp, socjolożka kierująca badaniami. Z kariery zawodowej nie powinno się jednak rezygnować.
 – Spełnienie zawodowe jest dobre dla kobiety. Trzeba mieć tylko świadomość, że czasami nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego i się z tym pogodzić – podsumowuje Leupp.

Magdalena Mips/EurekNews 2011 08 22 a