Get Adobe Flash player

Krach rozszyfrowany

 

Chcesz wiedzieć, czy nadciąga kryzys rynkowy? Analizuj artykuły na temat ekonomii. Kiedy dziennikarze zaczynają używać ciągle tych samych słów i są mało precyzyjni, sytuacja na giełdzie będzie coraz gorsza – przekonują naukowcy z University College w Dublinie.

Badacze przeanalizowali 18 tys. artykułów opublikowanych w Internecie w latach 2006-2010 przez „Financial Times”, „The New York Times” i BBC. Odkryli, że sposób, w jaki dziennikarze ekonomiczni dobierają słowa, jest uzależniony od zmian indeksów giełdowych. Przed pęknięciem tzw. bańki inwestycyjnej (polega ona na pompowaniu dużych pieniędzy w jedną branżę) czasowniki i rzeczowniki pojawiały się w wypowiedziach komentatorów finansowych rzadziej, niż gdy sytuacja była stabilna. Kiedy giełda się uspokajała, język artykułów stawał się bardziej precyzyjny.

– Z naszych analiz wynika, że dziennikarze często używali tych samych słów, kiedy zbliżał się krach ekonomiczny w 2007 roku. Opisywali też mniejszą niż zwykle liczbę sytuacji rozgrywających się na giełdzie. Przyczyną tego zjawiska była prawdopodobnie mniejsza liczba gwałtownych wzrostów cen akcji – podsumowuje szef zespołu badawczego prof. Mark Keane.

Obserwacja zachowań dziennikarzy może być całkiem przydatna. – Google przewidział tendencje w sprzedaży samochodów na podstawie analiz zapytań w wyszukiwarce internetowej, Amazon rekomenduje swoim klientom książki na podstawie zestawień tytułów, którymi byli wcześniej zainteresowani. Dlaczego więc nie posłuchać dziennikarzy ekonomicznych, jeśli dzięki temu mielibyśmy przewidzieć sytuację na giełdzie? –  komentuje Aaron Gerow z University College.


Magdalena Mips/EurekNews2011 07 23 a

 

 

CZYTAJ TAKŻE

Komentarze (2)
2wtorek, 30, sierpień 2011 20:47
Na wykładach wyjaśniam to tak: jak wszyscy przestają myśleć, to znaczy że zaraz pęknie jakaś bańka, a potem już tylko kryzys. Obecne zachwianie można przypisać cyklowi Kitchina (trwa ok.3,5 roku)...wystąpił równo w trzy i pół roku po kryzysie w 2008r. (u nas trochę później, ale my się wyłamaliśmy..troszkę). To by oznaczało, że do następnego kryzysu mamy jeszcze jakieś 3-4 lata (zakładając, że na prawdę ten kryzys już odpuszcza...ale nikt tego nie zagwarantuje na 100%).
Wbrew obiegowym opiniom - możecie zatem kupić trochę akcji, ale nie wystrzelajcie się z całej kasy. Reklamacji nie przyjmę!
1niedziela, 24, lipiec 2011 22:36
No to zaczynam czytać wszystko z większa uwagą!