Picie niszczy pamięć

Znowu planujesz imprezę? Może warto przystopować? Weekendowe upijanie się do nieprzytomności bardzo szkodzi nastolatkom, bo alkohol upośledza pracę młodego mózgu. Najbardziej wrażliwe są dziewczyny - twierdzą amerykańscy naukowcy z University of California w San Diego.

Uczeni obserwowali 95 osób w wieku od 16 do 19 lat, z których część okazjonalnie piła spore ilości alkoholu, poza tym byli w pełni zdrowi. Członkowie grupy kontrolnej nie pili w ogóle. Wszystkich uczestników badania poddano testom neuropsychologicznym, poproszono też rozwiązanie specjalnie zaprojektowanych zadań oraz zbadano ich mózgi za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego.

Chciano w ten sposób sprawdzić działanie przestrzennej pamięci roboczej badanych. Pamięć ta umożliwia postrzeganie otoczenia oraz przetwarzanie informacji na jego temat. Wcześniejsze eksperymenty pokazały, że u pijących dorosłych jej funkcjonowanie ulega zaburzeniom, czego efektem mogą być kłopoty m.in. z czytaniem map, zapamiętywaniem drogi, prowadzeniem samochodu czy nauką geometrii.

Okazało się, że nawet okazjonalne picie pozostawia wyraźne ślady w mózgach młodych ludzi. Grupa preferująca ostre zabawy znacznie gorzej wypadała w testach niż reszta. U tych osób zauważono także obniżoną aktywność mózgu w obrazach z rezonansu magnetycznego.

Najbardziej podatne na destrukcyjny wpływ alkoholu okazały się młode kobiety. Uczeni podejrzewają, że może to być związane z szeregiem czynników: szybszym niż w przypadku mężczyzn tempem rozwoju, niższą masą ciała, wolniejszym metabolizmem oraz większą zawartością tłuszczu w organizmie.

Wnioski, które płyną z badań Amerykanów są jednoznaczne: każdy rodzaj picia może być niebezpieczny dla młodego człowieka. Jak podkreśla współautorka badań, prof. Susan F. Tapert, nawet kiedy reszta ciała jest już rozwinięta, mózgi młodzieży nadal się formują. – Spożycie dużej ilości alkoholu może zaburzać wzrost komórek w czasie dojrzewania, szczególnie w przednich rejonach mózgu, co też wpływa na wyniki nastolatków w szkole i w sporcie, a efekt ten utrzymuje się czasami nawet przez kilka miesięcy od momentu upicia się – twierdzi prof. Tapert.

Marek Matacz/EurekNews 2011_07_18_b