Get Adobe Flash player

Stres w wielkim mieście

 

Napady agresji w trakcie stania w korku? Nieustanny lęk przed utratą pracy? Życie w dużym mieście naprawdę prowadzi do zaburzeń psychicznych. Mieszczuchy częściej niż inni cierpią z powodu rozmaitych lęków i zaburzeń nastroju - dowodzi międzynarodowy zespół uczonych na łamach dzisiejszego „Nature".

W trakcie swych badań naukowcy analizowali aktywność mózgu zdrowych mieszkańców terenów miejskich i wiejskich.  Skanowanie przy pomocy funkcjonalnego rezonansu magnetycznego wykazało, że życie w mieście sprzyja silniejszym reakcjom stresowym w ciele migdałowatym, obszarze mózgu odpowiedzialnym za emocje i nastrój. Z kolei dojrzewanie w warunkach miejskich powoduje na zwiększoną aktywność w zakręcie obręczy, gdzie rodzą się uczucia negatywne, związane m.in. ze stresem.

Według współautora badań Jensa Pruessnera, z Douglas Mental Health University Institute, oznacza to, że mieszkanie w mieście i związany z tym stres mogą powodować zaburzenia psychiczne. - Wcześniejsze badania wykazały, że ryzyko wystąpienia stanów lękowych u ludzi mieszkających w dużych miastach jest o 21 proc wyższe niż u jednostek z mniejszych miejscowości. Ryzyko wystąpienia zaburzeń nastroju wzrasta u nich o 39 proc, a zachorowania na schizofrenię prawie dwa razy - mówi Pruessner.

Najnowsze badania potwierdzają więc to, co sami mieliśmy okazję niejednokrotnie obserwować: w stresie „mieszczuchom" puszczają nerwy2011_06_23_b

Dominika Jędrzejczyk/Anna Piotrowska/EurekNews

CZYTAJ TAKŻE