Nieuczciwy jak… facet w laboratorium

Naukowcy płci męskiej znacznie częściej niż kobiety fałszują wyniki badań. Co zaskakujące, najwięcej oszukują najbardziej utytułowani przedstawiciele społeczności uczonych, czyli profesorowie – do takich wniosków prowadzą analizy prof. Arturo Casadevalla z Albert Einstein College of Medicine amerykańskiego Yeshiva University.


Uczony przyjrzał się bliżej 228 przypadkom złego postępowania, które zostały zgłoszone w latach 1994 – 2012 amerykańskiemu Office of Research Integrity (to jednostka pilnująca, by prowadzone w Stanach badania toczyły się bez naruszania prawa czy dobrego obyczaju). Aż 215 dotyczyło oszustw związanych z badaniami. Generalnie, 65 procent z nich popełnili mężczyźni, ale odsetek ten zmieniał się w zależności od stopnia i pozycji naukowej badaczy. Wśród oszukującej kadry profesorskiej panowie stanowili 88 procent! W gronie uczonych po doktoracie było ich 69 proc, a wśród studentów 58 proc. Co ciekawe, nawet biorąc pod uwagę proporcje płci, to znaczy fakt, że większość profesorów to jednak mężczyźni, dane nadal działały na ich niekorzyść. Wśród 72 profesorów-oszustów było zaledwie 9 kobiet, czyli jedna trzecia tego, co mogłoby wynikać z proporcji.

Dlaczego mężczyźni częściej niż panie oszukują w trakcie badań? Prof. Casadevalla podejrzewa, że przyczyna może mieć podłoże biologiczne. – Dowiedziono, że panowie częściej niż kobiety podejmują ryzyko, a oszustwo je za sobą pociąga. Możliwe też, że mężczyzn napędza wrodzona potrzeba rywalizacji albo płeć piękna jest bardziej wrażliwa na zagrożenie potencjalnymi sankcjami. Tak naprawdę nie wiemy jednak, dlaczego panowie tak robią – przyznaje amerykański uczony.


Przed rozpoczęciem badań zespół prof. Casadevalla zakładał też, że najwięcej oszustw popełniają studenci czy stażyści, którzy - by zrobić karierę - muszą dużo publikować. Okazało się, że jest zupełnie odwrotnie. – Im większe masz laboratorium, tym więcej potrzebujesz grantów. By je dostać musisz publikować, a wtedy pojawia się pokusa by zafałszować wyniki badań – dodaje prof. Casadevall.


Anna Piotrowska/EurekNews.pl 2013 01 22 a

Komentarze (2)
2czwartek, 24, styczeń 2013 09:18
Może to i prawda.
1wtorek, 22, styczeń 2013 15:09
"Płeć piękna". Czy autorka [sic!] artykułu nie mogła powstrzymać się przed seksistowskim określaniem kobiet?
Komentarze (2)
2czwartek, 24, styczeń 2013 09:18
Może to i prawda.
1wtorek, 22, styczeń 2013 15:09
"Płeć piękna". Czy autorka [sic!] artykułu nie mogła powstrzymać się przed seksistowskim określaniem kobiet?