Get Adobe Flash player

Megafauna miała pecha

Międzynarodowy zespół naukowców ustalił, że gigantyczne ssaki epoki plejstocenu wyginęły na skutek zmian klimatu oraz ekspansji ludzi – czytamy na łamach „Nature″. Według badaczy ocieplenie klimatu i utrata środowisk do życia mogą przesądzić o losie niektórych współczesnych gatunków zwierząt.


 

Od wielu lat naukowcy spierali się o to, z jakiego powodu wyginęła plejstoceńska megafauna, czyli olbrzymie zwierzęta, takie jak nosorożce włochate czy mamuty. W plejstocenie, który obejmował okres od 2 milionów do ok 11. tysięcy lat temu, klimat był bardzo zmienny – cieplejsze okresy interglacjałów przeplatały się z kolejnymi zlodowaceniami. Gigantyczne ssaki zaadaptowane do surowych warunków przez długi czas radziły sobie z tym całkiem nieźle – w cieplejszych okresach potrafiły znaleźć chłodniejsze środowiska.
 

Ale po ostatnim ociepleniu jakieś 20 tysięcy lat temu szczęście przestało im sprzyjać – wyginęła jedna trzecia gatunków dużych ssaków w Eurazji i dwie trzecie w Ameryce Północnej. Niektóre jednak, takie jak renifery, bizony czy piżmowoły, zdołały przetrwać. To stanowiło kolejną zagadkę.
 

Z wszystkimi wątpliwościami zmierzył się interdyscyplinarny zespół z ponad 40 placówek z całego świata pod wodzą Eline Lorenzen z uniwersytetu w Kopenhadze. Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące sześciu gatunków, które w plejstocenie były w rozkwicie: nosorożca włochatego, mamuta włochatego, dzikiego konia, renifera, bizona i piżmowołu. W szeroko zakrojonych badaniach uwzględniono analizy DNA, dane dotyczące zmian klimatycznych i znaleziska archeologiczne – na przykład pozostałości broni wykonywanej z kości zwierząt. Obraz wyłaniający się z wyników jest dużo bardziej złożony, niż można było przypuszczać. Na przykład wyginięcie nosorożców włochatych w Europie nie było sprawką ludzi, ale w innych rejonach – być może tak. Na pewno nie jesteśmy też bez winy, jeśli chodzi o dzikie konie i bizony żyjące niegdyś na Syberii. Po ociepleniu ekspansja ludzi, podbijających wciąż nowe tereny, powstrzymywała te zwierzęta przed zajmowaniem lepszych środowisk.
 

– Zmiany klimatu rzeczywiście wpływały na rozmiar populacji megafauny przez ostatnie 50 000 lat, co potwierdza teorię, że wiele gatunków może wyginąć w przyszłości z powodu zmian klimatu i utraty środowisk do życia – komentuje Eline Lorenzen. Autorzy badań nie znaleźli jednak ścisłych korelacji pozwalających przewidzieć, którym z istniejących dziś gatunków ssaków może zaszkodzić globalne ocieplenie i wciąż rosnąca liczba ludzi na naszej planecie.
 

Ewa Zegler-Poleska/EurekNews.pl 2011 11 03 e1

CZYTAJ TAKŻE