Get Adobe Flash player

Blitzkriegu nie było

Pierwsi ludzie przybyli na teren Ameryki Północnej co najmniej tysiąc lat wcześniej, niż dotąd sądzono. Teoria, że przybysze w mgnieniu oka wybili tamtejsze mastodonty oraz inne stworzenia epoki lodowcowej, nie znajduje więc potwierdzenia – donosi dzisiejsze „Science″.

 

Hipoteza, zgodnie z którą ludzie wybili amerykańską megafaunę (bo tak nazywa się gigantyczne zwierzęta, jakie przemierzały Ziemię w trakcie zlodowaceń), zwana jest powszechnie „teorią blitzkriegu″. Określenie to pochodzi z języka niemieckiego i oznacza wojnę błyskawiczną. Według niej, kiedy ok. 13 tys. lat temu ludzie przybyli na teren Nowego Świata, błyskawicznie rozprawili się z lokalnymi zwierzętami, masowo na nie polując. Hipotezę tę potwierdzały wykopaliska, z których wynikało, że wydarzenia te rzeczywiście zbiegły się w czasie.

Jednak nowe badania zespołu prof. Eske Willersleva z uniwersytetu w Kopenhadze dowodzą, że praprzodkowie dzisiejszych Indian pojawili się w Ameryce wcześniej, niż dotąd sądzono. Analiza kości mastodonta znalezionych jeszcze pod koniec lat 70. XX wieku dowodzi, że tkwiący w niej czubek grotu włóczni (także zrobiony z kości tego zwierzęcia) liczy co najmniej 14 tys. lat. – Nasze badania ujawniły, że ludzie zamieszkiwali prerie co najmniej tysiąc lat wcześniej niż uważani do tej pory za pierwszych Amerykanów przedstawiciele kultury Clovis – mówi prof. Willerslev.


W związku z tym teoria, że ludzie błyskawicznie wybili megafaunę, nie znajduje potwierdzenia. – Możemy stwierdzić, że polowania na te zwierzęta trwały znacznie dłużej. Obecnie nie wiemy, czy ludzie przyczynili się do zagłady megafauny, czy może stało się to na skutek zmian klimatu – podsumowuje wyniki swoich badań prof. Willerslev.


Anna Piotrowska/EurekNews.pl 2011 10 21 b

CZYTAJ TAKŻE