Get Adobe Flash player

Prawdziwy władca Minorki

Gigantyczny, ważący 12 kilo królik zamieszkiwał Minorkę 3-5 milionów lat temu - donosi "Journal of Vertebrate Paleontology". Nowo odkryty gatunek otrzymał nazwę minorkańskiego króla królików - Nuralagus rex. Swojego dzisiejszego kuzyna przerastał aż sześć razy!

- Początkowo myślałem, że znalazłem kość minorkańskiego żółwia - przyznaje dr Josep Quintana z Institut Catala de Paleontologia, który odkrył szczątki wielkiego królika. I mimo, że nie od dziś wiadomo, iż w procesie ewolucji małe zwierzęta uzyskują na wyspach większe rozmiary niż na kontynencie, odnalezienie szczątków tak potężnego zwierzęcia wciąż dziwi. Swoje rozmiary królik-gigant zawdzięczał prawdopodobnie nieobecności drapieżników na Minorce.

Jednak duży rozmiar został okupiony licznymi problemami - Nuralagus rex nie potrafił kicać tak, jak współcześnie żyjące króliki. Jego krótki, sztywny kręgosłup uniemożliwiał mu wykonywanie długich skoków. Według Quintany, królik mógł przypominać lądowego bobra. -Poruszał się prawdopodobnie wolno człapiąc - mówi uczony. Zwierzę potrafiło jednak dobrze kopać w poszukiwaniu korzeni i kłączy, które stanowiły podstawę jego pożywienia. Brak drapieżców spowodował u królika-giganta także przytępienie narządów: słuchu i wzroku. Stąd też nieproporcjonalne w stosunku do reszty ciała, małe uszy.

Teraz królem Minorki zajmie się dr Meike Köhler, który przebada jego ewolucyjną historię. Jaki los czeka Nuralagusa? Niewykluczone, że zostanie on miejscową paleontologiczną "maskotką". Dr Quintana już zapowiada, że jego odkrycie może posłużyć do ściągnięcia na wyspę turystów oraz studentów nauk przyrodniczych2011_03_22_a

Dominika Jędrzejczyk

CZYTAJ TAKŻE