Get Adobe Flash player

Księżycowe skarby

W czasie konferencji zorganizowanej przez European Planetary Science Congress i American Astronomical Society zaprezentowano nowe rewelacje na temat Księżyca. Jego powierzchnia bogata jest tytan, który może przydać się przyszłym kolonistom.

 

Odkrycia dokonali uczeni z Arizona State University na podstawie zdjęć przesłanych przez sondę Lunar Reconnaissance Orbiter. Amerykański zespół opracował pomysłową metodę analizy fotografii wykonanych w ultrafiolecie i świetle widzialnym.


Kamery księżycowego orbitera oglądały Srebrny Glob aż w czterech różnych pasmach, rozciągających się od ultrafioletu po światło widzialne. Tak dostrojone oczy kamery mogły wiele zobaczyć. – Gdy patrzymy na Księżyc, jego powierzchnia wydaje się pomalowana odcieniami szarości, przynajmniej dla ludzkiego oka. Ale dla odpowiednich instrumentów Księżyc jest kolorowy – wyjaśnia Mark Robinson z Arizona State University.


Badacze stworzyli mozaikę złożona aż z 4 tys. zdjęć zebranych w ciągu miesiąca. Uzyskane wzory zdradziły obecność dużej ilości tytanu, szczególnie w skałach księżycowych mórz. W znalezionej rudzie towarzyszą mu żelazo i tlen. Wszystkie te pierwiastki będą cenne dla przyszłych kolonistów.


Oprócz perspektywy praktycznego wykorzystania cennych złóż zdjęcia powiedziały badaczom wiele o naturze księżycowej powierzchni. Choć na razie duże stężenie tytanu pozostaje zagadką, lepiej zrozumiano procesy erozyjne zachodzące pod wpływem wiatru słonecznego oraz mikrometeorytów. Te dwa czynniki zamieniają skały w drobny pył i zmieniają jego skład chemiczny. Procesy te, jak się okazuje, zachodzą znacznie szybciej, niż sądzono, i nawet relatywnie młode kratery pokazują silne oznaki erozji. Tym samym wyjaśniono powstawanie krętych, odbijających światło struktur, które wiązano z obecnością pola magnetycznego. Zdaniem badaczy z Arizony w niektórych miejscach chroni ono powierzchnię Księżyca przed niszczącym działaniem wiatru słonecznego i spowalnia procesy rozkładu skał.


Coraz więcej doniesień uczonych zachęca do kolonizacji naszego sąsiada, a tego typu odkrycia zdradzają nam kolejne tajemnice ziemskiego satelity. Z niecierpliwością czekamy więc na kolejną, załogową misję. Ciekawe tylko, kto poleci tam pierwszy: Rosjanie, Amerykanie czy może Chińczycy?


Marek Matacz/EurekNews.pl 2011 10 10 c1

CZYTAJ TAKŻE