Pocztówki z Westy

Nowości z orbity Westy: sonda Dawn wypatrzyła na planetoidzie gigantyczną górę. Wznosi się ona na wysokość ponad 20 kilometrów nad poziom gruntu. Na dodatek okazało się, że wszystkie dotąd narysowane mapy Westy mają błędne współrzędne geograficzne.

Mamy już kolejne zdjęcia Westy, drugiego co do wielkości obiektu w pasie planetoid, mieszczącego się między Marsem a Jowiszem. Wśród nowych odkryć jest jedna z najwyższych gór w Układzie Słonecznym, znacznie wyższa od wulkanu Mauna Loa (9 km, licząc od pogrążonej w oceanie podstawy), nie mówiąc już o malutkim Evereście. Niemal dorównuje marsjańskiemu wulkanowi Olympus Mons (ok. 24 km). Masyw jest tym bardziej imponujący, jeśli wziąć pod uwagę, że Westa jest dużo mniejsza od naszego Księżyca. Majestatyczna góra, zdobiąca południowy biegun planetki, otrzymała nazwę Rea Sylwia, na cześć mitycznej matki Romulusa i Remusa.

Powierzchnia Westy różni się od mniej rozwiniętych powierzchni planetoid w pasie głównym. Jest nieregularna, poryta kraterami, bogata w strome zbocza, osypiska, głębokie wąwozy. – Odczyty spektrometru wskazują, że mineralogia powierzchni Westy jest zróżnicowana. Obserwujemy zarówno wahania jasności odbitego światła, jak i temperatury powierzchni – mówi Maria Cristina de Sanctis z Włoskiego Instytutu Astrofizyki.

Niejako przy okazji odkryto, że Westa potrzebuje nowego układu współrzędnych geograficznych: rzeczywista oś obrotu planetoidy różni się o 10 stopni od tej zidentyfikowanej na podstawie obserwacji teleskopu Hubble′a.


Sonda Dawn będzie krążyć wokół Westy przez kolejny rok, by w lipcu ruszyć w stronę planetoidy Ceres.


Maciej Bójko/EurekNews.pl 2011 10 06 d