Nobel za losy Wszechświata

Jak zakończy się życie Kosmosu? Obserwacje odległych, eksplodujących gwiazd pokazują, że będzie coraz szybciej się rozszerzał, aż – metaforycznie mówiąc – zamarznie. Za odkrycie, które wstrząsnęło podstawami kosmologii, nagrodę otrzymały dwa niezależne zespoły.


nobel fizyka


O tym, że Wszechświat się rozszerza, wiedziano już przez większość ubiegłego wieku. Spodziewano się jednak, że grawitacja spowoduje jego ponowne zapadnięcie się albo pod jej działaniem ekspansja będzie nieskończona, jednak coraz wolniejsza.


Dokonane w 1998 roku odkrycie zaskoczyło wszystkich. Pomiary światła odległych supernowych pokazały, że Wszechświat rozszerza się z coraz większą prędkością. Prawdopodobnie za ten efekt odpowiada tajemnicza ciemna energia. Jej natura jest jedną z największych zagadek współczesnej fizyki, chociaż stanowi ona ok. 75 proc. całej energii we Wszechświecie.


Sprawdzenie, co się dzieje z kosmiczną przestrzenią, nie było łatwe. Oprócz pomysłowości laureatów, którzy musieli pokonać wiele rozmaitych przeszkód, udało się to m.in. dzięki nowoczesnym, naziemnym i kosmicznym teleskopom, cyfrowym czujnikom oraz szybkim komputerom.


Odpowiedzi o losy Kosmosu udzieliły pewne bardzo specyficzne obiekty, które astronomowie określają jako supernowe Ia. Powstają one z gwiezdnych układów podwójnych, w których obecna jest gwiazda podobna do naszego Słońca. Eksplodujące supernowe tego typu świecą tak jasno, jak cała galaktyka, a intensywność ich promieniowania jest w dużej mierze określona. Dzięki temu można je zobaczyć z dużego dystansu i ocenić ich odległość od Ziemi, a tym samym określić czas, w którym nastąpił wybuch. Drugim mierzonym parametrem było tzw. przesunięcie ku czerwieni, czyli zmiana barwy światła, która zależy od prędkości, z jaką jego źródło się od nas oddala.


Stosując tę samą technikę, dwa zespoły uzyskały podobny wynik. Jednym z nich był Supernova Cosmology Project, kierowany przez Saula Perlmuttera z University of California w Berkeley. Jemu przypadła połowa nagrody. Drugą połową będzie mógł się cieszyć przewodzący projektowi High-z Supernova Search Team Brian Schmidt z Australian National University i współpracujący z nim Adam Riess z Johns Hopkins University.

 

Marek Matacz/EurekNews.pl