Get Adobe Flash player

Złote lustra teleskopu Webba

Już niedługo najnowszy cud amerykańskiej techniki – kosmiczny teleskop Jamesa Webba – zostanie ukończony. Ostatnie ze zwierciadeł wchodzących w skład instrumentu właśnie zostało pokryte warstwą złota. Nadal jednak nie wiadomo, kiedy urządzenie zostanie umieszczone w kosmosie.

  

Webb to budowany przez NASA (przy współpracy Kanady i  Europy) najpotężniejszy kosmiczny teleskop w historii podboju wszechświata. Ma zastąpić wysłużonego Hubble’a. Jego najważniejszą częścią jest 6,5-metrowej średnicy zwierciadło, zbudowane z osiemnastu sześciokątnych segmentów. Materiał, z którego je wykonano, to beryl: metal lekki, sztywny, nie odkształcający się pod wpływem ekstremalnie niskich temperatur, ale przy tym kiepski, jeśli chodzi o odbijanie światła, a także podczerwieni (w tym paśmie bowiem pracować ma Webb). Stąd niezbędne było obleczenie go powłoką ze złota. Warstwa złota cienka na 120 nanometrów (ok. 1/200 grubości ludzkiego włosa) powstała poprzez podgrzanie szlachetnego metalu powyżej temperatury topnienia i osadzanie jego par na berylowej podstawie.

Najbliższa przyszłość zwierciadła Webba to testy w Centrum Lotów Kosmicznych Marshalla w Alabamie, gdzie zostanie sprawdzone eksperymentalnie, jak beryl pokryty warstewką złota znosi temperaturę 30 stopni powyżej zera absolutnego.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy teleskop Webba zostanie umieszczony w kosmosie. W czerwcu tego roku padła nawet propozycja, by wstrzymać jego budowę i zamknąć projekt. Przyczyną tak drastycznego rozwiązania miały być wysokie koszty, które mają czterokrotnie przekroczyć planowane 1,6 miliarda dolarów. Amerykanie doszli jednak do wniosku, że nakłady poniesione do tej pory były zbyt duże, by wstrzymać budowę teleskopu. Obecnie mówi się, że zostanie on umieszczony w kosmosie około 2018 roku.

Maciej Bójko/AP/EurekNews2011 09 15 b1

CZYTAJ TAKŻE