Marsjański mini morris

Mars Science Laboratory, albo nieformalnie Curiosity, to najnowszy marsjański łazik. Skonstruowany w słonecznej Kalifornii, przybył właśnie do Kennedy Space Center na Florydzie, gdzie przygotowuje się do startu przewidzianego na ostatnie miesiące tego roku.

Curiosity, czyli „ciekawość", rozmiarem przypomina mini coopera. Jest największym jak dotąd kosmicznym łazikiem zbudowanym przez amerykańskich inżynierów. Na pokładzie dźwiga 80 kg aparatury badawczej, dziesięć razy więcej niż jego poprzednicy, Spirit i Opportunity. Ma się dowiedzieć, czy na powierzchni Marsa kiedykolwiek były warunki przyjazne życiu.

Zbierane przez Curiosity próbki gruntu i skał będą torturowane spektrometrami, chromatografem oraz promieniami Roentgena. Łazik jest wyposażony w ruchome ramię, z kamerą do makrofotografii i kolejnym spektrometrem. Kolejna kamera, kręcąca kolorowe filmy w wysokiej rozdzielczości, znajduje się na maszcie, na wysokości ludzkiego oka. Na tymże maszcie jest też ChemCam, instrument składający się z lasera, zdolnego zmienić w parę cienką warstwę gruntu z odległości nawet siedmiu metrów oraz jeszcze jeden spektrometr i luneta, które przyjrzą się tak potraktowanej skale.

Dalej mamy stację meteo, obserwującą ciśnienie, temperaturę, wilgotność, prędkość wiatru oraz poziom promieniowania UV. Na pokładzie Curiosity jest też m.in. Radiation Assessment Detector, który oceni promieniowanie na powierzchni planety. To kluczowa informacja, jeżeli chcemy myśleć o załogowej misji na Marsa. Każdy z instrumentów ma swojego własnego opiekuna naukowego: w sumie jest to dziewięć osób z USA, Kanady, Hiszpanii i Rosji.

W odróżnieniu od poprzednich łazików, Curiosity nie będzie zasilany panelami słonecznymi, a generatorem termoelektrycznym, w którym ciepło będzie pochodzić z rozpadu kawałka plutonu-238. To rozwiązanie ma kilka przewag nad energią słoneczną: dostarcza 110 watów energii przez 24 godziny, 37 minut na dobę (marsjańska doba jest minimalnie dłuższa od ziemskiej), a ciepło rozpadu promieniotwórczego pomoże też utrzymać instrumenty łazika w dobrym stanie.

Start misji jest zaplanowany pomiędzy 25 listopada a 18 grudnia. Curiosity powinien dotrzeć na Marsa w sierpniu przyszłego roku. Już teraz trzymamy za niego kciuki2011_06_27_c

Maciej Bójko/EurekNews

 

Film: Zobacz miękkie lądowanie Curiosity na Czerwonej Planecie

(dłuższa wersja filmu do obejrzenia w naszym dziale multimedia)