Teoria wszystkiego znaleziona

Odkryto ostateczną teorię fizyki. Według niej cały Wszechświat mieści się w jednym punkcie, a my żyjemy wewnątrz pierwotnej osobliwości. Tłumaczy ona działanie teorii względności oraz mechaniki kwantowej. Jej autorem jest... amator - Nowozelandczyk polskiego pochodzenia - Marc Tomaso.<>

O tym, że wszystko jest niczym, pisali już starożytni filozofowie Wschodu, ale teraz wykazano to naukowo. Według nowej teorii istnieje wiele wszechświatów równoległych, które wzajemnie wygaszają się jak fale o przeciwnej fazie. Czas i przestrzeń istnieją w pojedynczych wszechświatach, ale wszystkie razem są po prostu punktem. Ten punkt to właśnie osobliwość pozornie widziana, jakby znajdowała się w przeszłości, przed Wielkim Wybuchem. Bo przyszłość to po prostu bardziej rozszerzona przestrzeń i więcej wszechświatów równoległych, a przeszłość to ich superpozycja.

Istnienie takiego Wszechświata wynika z czystej matematyki i jest on strukturą czysto informacyjną. W skrócie można to przedstawić tak, że zawarta w niej informacja wynika z relacji pomiędzy podstawowymi bitami informacji, które samodzielnie nie mają żadnych właściwości. Struktura ta może mieć dowolny stopień skomplikowania (dowolną liczbę bitów). Jednocześnie każda możliwa informacja jest zapisywana w różnych wariantach tych międzybitowych relacji. Warianty te, to właśnie wszechświaty równoległe.

Z tego wynikają ważne zależności. Coraz większa liczba bitów odpowiada za metrykę czasoprzestrzeni znaną z teorii względności. Istnienie wielu światów równoległych jest natomiast przyczyną probabilistycznego charakteru mechaniki kwantowej. Co ważne –przyrost rozmiaru przestrzeni jest w opozycji do przyrostu liczby równoległych światów. Pierwsze zjawisko odpowiada za obserwowane rozszerzanie się przestrzeni, natomiast drugie za grawitację. Łączy je masa, która jest pochodną liczby wariantów, w którym istnieje dany obiekt.


W całej tej historii łatwo też dostrzec pewien niezwykle ważki wniosek filozoficzny. Jeśli teoria jest prawdziwa, to wszystkie tzw. elementy we Wszechświecie, z ludźmi włącznie, na podstawowym poziomie są jednym.


Marc Tomaso przedstawił swój pomysł fizykom z Uniwersytetu w Otago, którzy postanowili go rozwinąć. Tak powstała opublikowana przed kilkunastoma godzinami praca.


EurekNews.pl 2012 04 01 a


Powyższa wiadomość to oczywiście żart primaaprilisowy :)

Komentarze (2)
2poniedziałek, 05, listopad 2012 10:36
Teoria STW jest niedopracowana. Natomiast OTW to dość nieudany, przereklamowany model roboczy, media wmawiają gawiedzi, że jest to praca geniusza.
1niedziela, 01, kwiecień 2012 14:31
Hej to nie jest przypadkiem żart?
Komentarze (2)
2poniedziałek, 05, listopad 2012 10:36
Teoria STW jest niedopracowana. Natomiast OTW to dość nieudany, przereklamowany model roboczy, media wmawiają gawiedzi, że jest to praca geniusza.
1niedziela, 01, kwiecień 2012 14:31
Hej to nie jest przypadkiem żart?