Get Adobe Flash player

Wiatry coraz słabsze

Naukowcy przyznają się do błędu w metodologii prowadzenia badań. Po zrewidowaniu otrzymanych wyników okazuje się, że wbrew wcześniejszym ustaleniom, wiatry na Atlantyku zamiast wiać coraz mocniej - słabną, o czym donosi najnowsze "Nature Geoscience".

Coraz silniejsze wiatry powstające w rejonach tropikalnych mórz od lat uchodzą za jeden z podstawowych przejawów globalnego ocieplenia. Tymczasem nowe badania przeprowadzone przez naukowców z International Pacific Research Center University of Hawaii dowodzą, że konkluzje te mogą być wynikiem błędnych pomiarów.

Urządzenia do pomiarów prędkości wiatrów znajdują się na pokładach statków. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat jednostki te stawały się coraz wyższe, co oznaczało przesunięcie urządzeń w górę, gdzie odczyty były inne. Stąd uczeni postanowili naprawić ten błąd odnosząc uzyskane dane do wiatrów wiejących tuż przy powierzchni wody. Na razie skoncentrowali się na informacjach zbieranych w rejonie środkowego Atlantyku. Ku ich zdumieniu okazało się, że zamiast coraz bardziej, wieje tam coraz słabiej.


Jak wykazują obserwacje, temu zjawisku towarzyszą coraz silniejsze opady deszczu w nadmorskich rejonach równikowej Amazonii oraz zachodniej Afryki. W nigeryjskim mieście Ibadan ilość padającego w sierpniu deszczu zwiększyła się o 93 procent w latach 1900 -1998. Teraz gwałtowność tych zmian klimatycznych zdaje się być nieco mniejsza, nie wiadomo jednak z jakiego powodu. Ciekawe, kiedy w Nigerii pada coraz mocniej, obszar afrykańskiego Sahelu coraz częściej cierpi z powodu katastroficznych suszy.

 Zmiany klimatu bezpośrednio wpływają na życie milionów ludzi. Dlatego ustalenie dominujących w nich trendów ma zasadnicze znaczenie dla przewidywania klęsk żywiołowych czy też rozprzestrzeniania się chorób2011_02_07a1


Anna Piotrowska

CZYTAJ TAKŻE