Get Adobe Flash player

Trucizna wokół nas

Otaczające nas powietrze jest o wiele bardziej trujące niż przypuszczamy. Unoszą się w nim cząsteczki kwasu izocyjanowego, bardzo niebezpiecznej dla zdrowia substancji. Zespół Jamesa Robertsa z NOAA Earth System Research Laboratory po raz pierwszy w historii zmierzył poziom tych chemikaliów w atmosferze.

Wcześniej nie dało się tego zrobić, bo uczeni nie dysponowali odpowiednią aparaturą. Dopiero teraz dzięki specjalnie zbudowanemu spektrometrowi masowemu, przeprowadzono odpowiednie pomiary. Ponieważ było wiadomo, że kwas izocyjanowy powstaje podczas spalania m.in. drewna, tytoniu czy ropy, naukowcy pobrali próbki powietrza z dymu papierosowego, w śródmieściu Los Angeles, podczas pożaru lasu nieopodal Boulder oraz laboratorium w trakcie spalania biomasy.

Analiza zebranego materiału dowiodła, że maksymalne stężenie kwasu izocyjanowego wynosiło 600 cząsteczek na miliard cząsteczek rozpuszczalnika - w tym przypadku powietrza. To w sumie niewiele, bo inne toksyczne substancje osiągają stężenie tysiące razy większe, ale według naukowców już przy stężeniu 1 cząsteczka na miliard, kwas izocyjanowy jest na tyle trujący, że jego wdychanie może doprowadzić do problemów z oddychaniem czy sercem a nawet stanu zapalnego w płucach.

Na dodatek substancja ta znakomicie rozpuszcza się w wodze skutecznie ją zatruwając. Stąd uczeni przypuszczają, że woda pitna jest kolejnym źródłem szkodliwej dla nas substancji. Spożywanie takiej zatrutej wody może doprowadzić do zapalenia stawów czy rozwoju katarakty.

Co zatem zrobić, by ograniczyć swoje kontakty z kwasem izocyjanowym? Unikać miejsc zadymionych, w których wypala się trawy lub pali ogniska. Uczeni zwracają jednak uwagę, że kwas jest wszechobecny. - Trzeba się bliżej przyjrzeć jego działaniu - przekonują na łamach ostatniego „Proceedings of the National Academy of Sciences” (PNAS-u)2011_05_17_a1

Anna Piotrowska

CZYTAJ TAKŻE