Get Adobe Flash player

Nadmiar dwutlenku węgla trafi pod ziemię

Gdzie ukryć pierwszy milion? Najlepiej tam, gdzie nikt go nie znajdzie – głęboko pod ziemią. Zwłaszcza jeśli chodzi o milion ton szkodliwego dla atmosfery dwutlenku węgla. Amerykańskie Midwest Geological Sequestration Consortium właśnie rozpoczęło taką operację.

 


Ogromne ilości dwutlenku węgla pochodzące z elektrowni, zakładów przemysłowych i źródeł naturalnych to poważny problem. CO² wydatnie przyczynia się bowiem do istnienia efektu cieplarnianego. Ale naukowcy nie chowają głowy w piasek i starają się znaleźć sposób na sekwestrację, czyli wyłapanie i utylizację niepotrzebnego gazu. Tyle że nie mają zbyt wielu pomysłów na to, co potem można zrobić ze zgromadzonym dwutlenkiem węgla. Ale na szczęście jakiś czas temu wymyślili, że obiecującą metodą może być po prostu ukrycie go głęboko pod powierzchnią ziemi.
 

Teraz po czterech latach przygotowań Midwest Geological Sequestration Consortium rozpoczęło właśnie wtłaczanie pierwszego miliona ton skroplonego dwutlenku węgla w formację skalną Mt. Simon Sandstone, która znajduje się w Illinois. Ukształtowała się ona w ordowiku, czyli około 450 mln lat temu, a jej właściwości geologiczne sprawiają, że stanowi świetny naturalny zbiornik do składowania tego gazu. Ocenia się, że można tam wcisnąć od 11 do nawet 151 miliardów ton zbędnego CO².
 

– Osiągnięcie tej fazy projektu to milowy krok w technologii sekwestracji – mówi dr William W. Shilts z Prairie Research Institute uczestniczącego w projekcie. Tym sposobem pozbycia się dwutlenku węgla interesują się już również Australia, Chiny, Norwegia, Hiszpania i Japonia.
 

Ewa Zegler-Poleska/EurekNews.pl 2011 12 02 a

2011-12-02 06:00:00

CZYTAJ TAKŻE