Szczepionka na Alzheimera bywa niebezpieczna

W różnych ośrodkach medycznych prowadzone są testy kliniczne szczepionki mającej pomagać osobom z chorobą Alzheimera. Nowe badanie uczonych z Georgetown University Medical Center pokazuje, że jest ona najskuteczniejsza na wczesnym stadium choroby. W fazie zaawansowanej wywołuje zaś groźne stany zapalne.

 

Ze szczepionką wiązane są duże nadzieje. Potrafi ona skłonić układ odpornościowy do atakowania beta-amyloidu – szkodliwego białka, które odkłada się w mózgu, co wywołuje chorobę Alzheimera. W doświadczeniach na myszach badacze z Georgetown sprawdzili, jak tego rodzaju leczenie przebiega w poszczególnych stadiach choroby.

 

Okazało się, że terapia jest najskuteczniejsza, kiedy zalegającego białka w mózgu jest niewiele, tzn. na wczesnym etapie choroby. W sytuacji gdy jest go więcej, dochodzi do zapalenia objawiającego się m.in. opuchlizną mózgu. Podobne działanie zaobserwowano też u niektórych pacjentów biorących udział w testach klinicznych.
 

– Zbyt silne zapalenie ogranicza pozytywny wpływ szczepionki, a w niektórych przypadkach może spowodować nowe problemy – wyjaśnia kierujący badaniem dr R. Scott Turner. – W przyszłości może się okazać, że musimy modyfikować skład szczepionki zależnie od ilości beta-amyloidu u różnych pacjentów – dodaje uczony.
 

Przeprowadzone badanie przyniosło przy okazji dodatkową korzyść. Uczeni twierdzą, że lepiej poznali proces rozwijania się stanów zapalnych mózgu. Dzięki tego rodzaju informacjom w przyszłości uda się opracować lepsze i bezpieczniejsze metody leczenia.
 

Marek Matacz/EurekNews.pl 2011 11_16_d