Ćwiczenia łagodzą neurodegenerację

Objawy neurodegeneracji, czyli uszkodzenia i obumierania komórek nerwowych, można zmniejszyć. Wystarczy łagodny wysiłek fizyczny. Na razie znamy tylko wyniki eksperymentów na myszach, ale są one bardzo obiecujące – informuje najnowsze „Science″.


 

Do takich stwierdzeń doprowadziły teksańskich naukowców z Baylor College of Medicine badania nad ataksją rdzeniowo-móżdżkowa – groźną chorobą genetyczną. Zaburzenie początkowo trwa w ukryciu i wychodzi na jaw, dopiero gdy obciążona zmutowanym genem osoba jest już w średnim wieku. Wtedy schorzenie powoduje niszczenie neuronów w móżdżku, co upośledza koordynację ruchową, przełykanie, mowę oraz procesy poznawcze – jednym słowem, cały organizm wymyka się mózgowi spod kontroli. Na ataksję nie ma lekarstwa.
 

Ale eksperymenty na myszach wykonane przez dr. Johna Fryera i profesor Hudę Zoghbi (współodkrywczynię genu odpowiedzialnego za to schorzenie) dają nadzieję. Co ciekawe, odkrycie przyszło niejako przypadkiem. Naukowcy chcieli bowiem sprawdzić, czy gryzonie z ataksją mogą zachować zdolności ruchowe dzięki ćwiczeniom. Byli więc rozczarowani, gdy nie odnotowali znacznej poprawy stanu zdrowia myszy. Zauważyli jednak, że aktywność ruchowa ostatecznie miała pozytywne skutki, ponieważ ćwiczące myszki żyły dłużej, a choroba nie wyniszczała ich organizmu. W jakiś sposób ćwiczenia uruchomiły skomplikowane procesy neurochemiczne, dzięki którym nie zanikały neurony kluczowe dla kontroli nad ciałem.
 

– Musieliśmy obserwować różne zmiany w myszach i ich neuronach, aby wyciągnąć wnioski. To prawie detektywistyczna robota – podsumowuje profesor Huda Zoghbi. A wyniki tego neuronalnego śledztwa można zastosować u ludzi. – Na razie nie wiemy jeszcze, jakie rodzaje ćwiczeń moglibyśmy zalecić pacjentom z ataksją, ale dalsze badania przyniosą odpowiedź – zapowiada dr John Fryer.
 

Ewa Zegler-Poleska/EurekNews.pl 2011 11 04 d