Uwaga na Helicobacter!

      

Wrzody żołądka i dwunastnicy warto leczyć tak szybko, jak to tylko możliwe. Bakteria, która je najczęściej powoduje, uszkadza bowiem DNA i może wywołać nowotwór. Podstępne działanie mikroba rozszyfrowali uczeni z uniwersytetu w Zurychu.

Helicobacter pylori to bakteria, którą odkryto dopiero w latach 80. ubiegłego wieku. Okazało się, że drobnoustrój jest przyczyną znakomitej większości przypadków choroby wrzodowej. Jego obecność powiązano też ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia nowotworu żołądka.

Od czasu odkrycia bakteria była pod ścisłą obserwacją naukowców, między innymi dlatego, że rak żołądka stanowi jedną trzecią wszystkich śmiertelnych przypadków nowotworów.

Zespół z Zurychu pod kierunkiem prof. Anne Müller i prof. Massimo Lopego ładnie przyjrzał się, w jaki sposób Helicobacter pylori wpływa na komórki zainfekowanego organu. Okazało się, że bakteria rozrywa obie nici podwójnej helisy DNA w komórkach gospodarza, doprowadzając do poważnych uszkodzeń materiału genetycznego.

Organizm człowieka nie jest bezbronny, ale liczy się czas. Jeśli zakażenie zostanie po kilku godzinach zlikwidowane, np. za pomocą antybiotyku, naturalne mechanizmy naprawcze komórki likwidują uszkodzenia DNA. Przedłużone zakażenie wywołuje jednak nieodwracalne zmiany prowadzące do śmierci komórki lub gromadzenia się w niej mutacji – co skutkuje pojawieniem się nowotworu.

Odkrycie jest zgodne z wcześniejszymi obserwacjami dotyczącymi raka żołądka, którego komórki są genetycznie niestabilne. Może ono umożliwić lepsze zrozumienie genezy choroby i bardziej skuteczną profilaktykę.

Marek Matacz/EurekNews 2011 09 07 b