Get Adobe Flash player

Nanocząstki w płaszczyku

Nowatorski sposób dostarczania leków przeciwnowotworowych bezpośrednio do guza wymyślili amerykańscy naukowcy z University of California w San Diego. Sprawili, że nanocząsteczki udają czerwone krwinki i wraz z krwią dostają się dokładnie tam, gdzie trzeba.

Stworzenie odpowiednich nanocząstek - drobinek rzędu 100 nanometrów (milionowych części milimetra) zdolnych dostarczyć lek bezpośrednio do guza jest jednym ze priorytetów współczesnej medycyny. Uczeni liczą, że dzięki temu proces

leczenia raka mógłby przebiegać znacznie sprawniej.

Problem w tym, że po wprowadzeniu do organizmu nanocząstki już po paru minutach są niszczone przez jego system immunologiczny. Stąd próbowano opakowywać je w rozmaite substancje, na przykład glikol polietylenowy, których zadaniem było osłabienie działania układu odpornościowego. Jednak tak przygotowane nanocząsteczki organizm także odrzuca - po paru godzinach.

Zespół Liangfang Zhanga podszedł do tego problemu w inny sposób. Zamiast wymyślać nowe substancje do „kamuflowania" nanocząsteczek, wykorzystał do tego
cieniusieńkie membrany okrywające czerwone ciałka krwi. Zawinięte w te błonki maleńkie cząstki z powodzeniem udawały krwinki przez blisko dwa dni, krążąc w tym czasie w organizmach laboratoryjnych myszek. - To pierwsza tego typu praca zakładająca połączenie naturalnej membrany komórkowej z syntetyczną nanocząstką, tak by wspólnie dostarczały leki. Takie rozwiązanie minimalizuje ryzyko odpowiedzi immunologicznej organizmu - mówi Liangfang Zhang.

Uczeni liczą, że stworzone przez nich rozwiązanie pozwoli na opracowanie spersonalizowanych terapii antyrakowych wykorzystujących membrany pobrane z krwinek danego pacjenta. Wierzą też, że uda się wydłużyć czas "życia" nanocząsteczki z dwóch do tylu dni, ile jest to potrzebne.

Praca na temat mikroskopijnych drobinek "w płaszczyku" ukazała się w dzisiejszym

"Proceedings of the National Academy of Sciences” (PNAS-ie)2011_06_21_a


Anna Piotrowska/EurekNews

 

CZYTAJ TAKŻE

Komentarze (2)
2piątek, 25, listopad 2011 12:26
Uwazam ze artykoly o tresci "naukowej" nie powinny zawierac slow typu "placzyki", "myszki", "drobinki". To nie artykol dla dzieci....
1środa, 13, lipiec 2011 17:13
Szkoda, że autorka artykułu nie podała dokładnego tytułu artykułu źródłowego. Albo chociaż jego autorów. Byłoby dużo łatwiej szukać. Pozdrawiam.