Get Adobe Flash player

Bezpieczny uścisk dłoni

Ściskając dłoń chorego nie musimy się niczego obawiać. Szansa, że zarazimy się przez podanie ręki jest minimalna - przekonuje profesor David Bishai z Johns Hopkins University.

Bishai przeanalizował próbki pobrane z rąk kilkunastu ochotników przed i po ceremonii ukończenia studiów. Wielkim zaskoczeniem było dla niego odkrycie, że po wymianie około pięciu tysięcy uścisków skład bakterii na dłoniach tych ludzi zmienił się minimalnie, a tylko jedna na dwadzieścia pięć przebadanych próbek zawierała bakterie chorobotwórcze.

Uczony sądzi, iż dzieje się tak dlatego, że drobnoustroje najlepiej czują się w miejscach wilgotnych i zacienionych, na przykład między palcami, a w czasie uścisku stykają się raczej suche części ręki. Ponadto ostatni uścisk może strącać z dłoni wszystkie bakterie, którym udało się tam zadomowić w trakcie poprzednich powitań.

Fakt, że na ludzkich dłoniach może występować ponad sto różnych gatunków bakterii, a ich skład jest specyficzny dla każdego człowieka i raczej się nie zmienia przy podaniu ręki, może się przydać w kryminalistyce. Kto wie, być może za parę lat policja zamiast analizować odciski palców, będzie badała prywatną florę bakteryjną obecną na dłoniach podejrzanych2011_05_20_c

Izabela Nowakowska

CZYTAJ TAKŻE

Komentarze (1)
1niedziela, 22, maj 2011 15:31
Badano tylko ludzi "zdrowych" przymajmniej w miarę - tacy uczestniczą w ceremoniach akademickich. A jak sprawa sie ma w sytuacji wymiany uścisku z osobą chorą np na grzybicę, albo na żółtaczkę... bałbym się jednak podać rękę trędowatemu. Profesor do poprawki z metodyki badań, albo z logiki.