Skokowa ewolucja społeczności

Wiemy już, kiedy pierwsze ssaki naczelne – nasi bezpośredni przodkowie – porzucili życie w pojedynkę i wybrali życie w grupie. Było to około 52 milionów lat temu. O rozwoju najstarszych społeczności donosi dzisiejsze „Nature″.
 

Uczeni z University of Oxford i the University of Auckland przyjrzeli się życiu 217 gatunków naczelnych. Zestawiając informacje na temat zwyczajów zwierząt z ich ewolucyjnymi powiązaniami, badacze opracowali najbardziej prawdopodobny model opisujący to, jak wyłaniało się życie w grupach.

Najpierw o wszystkim decydowały względy bezpieczeństwa. Kiedy zwierzęta zmieniły tryb życia z nocnego na dzienny, samotnie żyjące osobniki zaczęły łączyć się w grupy złożone z wielu samców lub samic. Celem tego procesu była wzajemna ochrona przed drapieżnikami. Wbrew dotychczasowym przypuszczeniom od razu nastąpił przeskok z życia w pojedynkę do funkcjonowania w grupach o dużej liczebności. W ewolucyjnej gałęzi, która dała początek ludziom, proces nastąpił ok. 52 milionów lat temu. Te pierwotne stada cechowały się luźnymi powiązaniami – poszczególne osobniki przychodziły i odchodziły. Dzisiaj w ten sposób żyją np. lemury.
 

Po przejściu na ten etap nie było już odwrotu. Żaden gatunek nie cofnął się do samotniczego trybu życia. Co więcej, luźny rodzaj relacji ewoluował dalej. Pojawiły się skupione wokół samców haremy oraz pary. O ile zwierzęta żyjące w haremach powracały do życia w luźno związanej grupie, o tyle w przypadku par już się to nie zdarzyło. Podobnie – nie następowały zamiany z haremu w pary i odwrotnie.
 

Uczeni zwracają uwagę na wyjątkowe zdolności gatunku, jakim jest Homo sapiens. Ludzie żyją w związkach mono- i poligamicznych, w wąskich oraz szerokich strukturach rodzinnych, a przy tym odnajdują się w rozmaitych sieciach zależności w pracy i w społeczeństwie jako całości. – Elastyczność ludzkiej linii jest wyjątkowa wśród naczelnych. Nasze wyniki potwierdzają wcześniejsze ustalenia, które sugerują, że do bardziej skomplikowanego życia społecznego potrzebne są większe możliwości mózgu – mówi kierująca badaniem dr Susanne Shultz.
 

Można więc powiedzieć, że człowiek jest istotą najbardziej społeczną.
 

Marek Matacz/EurekNews.pl 2011 11 10 c