Biała droga Majów

Majowie budowali znakomite drogi, niemal równie dobre co rzymskie. Dowodzi tego świetnie zachowany, charakterystyczny biały trakt znaleziony w zasypanej przez wulkaniczne popioły osadzie Ceren w Salwadorze. Odkrycia dokonała misja archeologiczna z Uniwersytetu Colorado w Boulder, prowadzona przez profesora Paysona Sheetsa.

 

Ceren jest uważane za najlepiej zachowaną osadę Majów w centralnej Ameryce. Wszystko za sprawą potężnej erupcji wulkanicznej, która miała miejsce około 630 roku n.e. Gruba na blisko 6 metrów warstwa popiołów przykryła wtedy domy i pola. Sheets prowadzi badania w Ceren od 1978 roku. Podczas 30 lat wykopalisk odsłonięto 12 budynków, spośród dziesiątek zlokalizowanych.


Na „sacbe″ – białą drogę, archeolodzy natrafili podczas niedawnych prac sondażowych. Prawdopodobnie łączyła ona główne budowle osady, oddalone od siebie o około 30 metrów. Jedna z nich interpretowana jest jako dom szamanki. Trakt usypano z popiołów z poprzedniej erupcji z 600 roku n.e., stąd jej biały kolor. – Dotychczas znaliśmy tylko drogi wyłożone kamieniami i pokryte wapienną zaprawą, jednak specyficzny sposób zachowania stanowiska, pozwolił ustalić, że Majowie mogli je budować także w inny sposób – mówi profesor Sheets.


Pobliski wulkan Loma Caldera jest położny zaledwie kilometr od stanowiska, w momencie erupcji osada została więc opuszczona bardzo szybko. Ludzie ratowali się ucieczką, porzucając cały swój dobytek. Dotychczas nie znaleziono jednak żadnych szczątków ani odciśniętych w tufie sylwetek ludzkich, tak jak miało to miejsce w rzymskich Pompejach. Odkryto za to duże ilości zwęglonej kukurydzy oraz manioku, co dowodzi, że zagłada przyszła w porze żniw.


Łukasz Wojnarowicz/EurekNews.pl 2011 10 07 d