Get Adobe Flash player

Romanse międzygatunkowe

Historia rodzaju ludzkiego jest jeszcze bardziej zagmatwana, niż się wydawało. Nowe badania genetyczne opublikowane w „American Journal of Human Genetics” dowodzą, że pierwsi przedstawiciele gatunku Homo sapiens napływali do Azji falami i tam w różnych miejscach krzyżowali się z innymi formami ludzkimi.

  

Jak prześledzić migracje i krzyżówki naszych praprzodków, które rozgrywały się w Azji ponad 40 tysięcy lat temu? Genetycy mają to w małym palcu. I to dosłownie. W grudniu 2010 zespół Davida Reicha z Harvard Medical School i Svantego Pääbo z niemieckiego Max Planck Institute przenalizował DNA z kości palca znalezionej dwa lata wcześniej przez rosyjskich archeologów w jaskini Denisowa na Syberii. Okazało się, że kość sprzed 30 000 lat należała do przedstawiciela nieznanej dotychczas wymarłej gałęzi ludzkiego rodu. Ochrzczono ją mianem Denisowian. Porównanie ich zsekwencjonowanego genomu z genomami współczesnych ludzkich populacji wykazało, że Denisowianie krzyżowali się z Homo sapiens – genetyczny spadek po nich widać u Papuasów.

Teraz okazuje się, że nie tylko. Mark Stoneking z Max Planck Institute poszukiwał genetycznych „odcisków palców” Denisowian u ludzi żyjących dziś w Azji Południowo-Wschodniej, Oceanii, Indonezji, Malezji, Australii, Papui-Nowej Gwinei, Polinezji oraz na Borneo, Fidżi i Filipinach. Okazało się, że Denisowianie byli przodkami nie tylko mieszkańców dzisiejszej Nowej Gwinei, lecz także australijskich Aborygenów i filipińskiego plemienia Mamanwa, a także kilku innych grup. Ale wśród badanych populacji są też takie jak Onge z Andamanów i Jehai z Malezji, u których nie widać ani śladu romansu dawnych Homo sapiens z Denisowianami. Według Stonekinga można to wytłumaczyć tylko w jeden sposób: Denisowianie musieli zajmować ogromne obszary – od Syberii aż po południowo-wschodnie krańce kontynentu. Jego zdaniem Azja 44 tysiące lat temu była konglomeratem różnych grup hominidów.

Śledzenie genetycznych śladów Denisowian pozwoliło też odrzucić obowiązującą dotąd hipotezę, że Azja została zasiedlona przez ludzi podczas jednej fali migracji. – DNA Denisowian działa jak środek kontrastujący wstrzykiwany podczas badania obrazowego – porównuje profesor David Reich. – Jest tak charakterystyczny, że można wykryć nawet śladowe jego ilości – wyjaśnia naukowiec. Tak jak kontrast pozwala na uwidocznienie budowy narządów, DNA umożliwia odtworzenie obrazu wędrówek ówczesnych praludzi po kontynencie. A genetyczny trop wskazuje, że były co najmniej dwie fale migracje do Azji: pierwsza dała początek populacjom żyjącym dziś w Azji Południowo-Wschodniej i Oceanii, druga – niegdysiejszym mieszkańcom Azji Wschodniej. Południowo-wschodnie rubieże kontynentu najpierw zasiedlili ludzie zupełnie niespokrewnieni z dzisiejszymi Chińczykami czy Indonezyjczykami – ich przodkowie przybyli dopiero później, w kolejnej fali migracji.

Ta tzw. hipoteza „południowego szlaku” wcześniej była wsparta dowodami archeologicznymi, ale nie wynikami badań genetycznych. – To pokazuje siłę sekwencjonowania DNA jako środka do zrozumienia historii ludzkości – podkreśla David Reich.

Ewa Zegler-Poleska/EurekNews 2011 09 23 b

CZYTAJ TAKŻE