Wyjście z Afryki wcześniej niż sądzono


Nasi przodkowie opuścili swą afrykańską kolebkę już 125 tys. lat temu. Dowodzą tego kamienne narzędzia znalezione w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przez zespół Hansa-Petera Uerpmanna z Eberhard-Karls-Universität Tübingen.O ich odkryciu donosi dzisiejsze “Science”.

Odpowiedź na pytanie, kiedy i jaką drogą ludzie z Afryki powędrowali w świat, nie jest tak prosta jakby się mogło wydawać. Dotychczasowe wyniki badań sugerowały, że z terenu Etiopii przedstawiciele gatunku Homo sapiens ruszyli na północ wzdłuż Nilu i dalej przez Synaj na wschód.Szczątki ludzkie sprzed mniej więcej stu tysięcy lat znane są bowiem z terenu Izraela. Cześć uczonych uważa jednak, że mieszkańcy tamtych terenów wymarli. Nie mieli więc szans by przez tereny Lewantu dotrzeć w głąb Azji.

Z kolei wykopaliska prowadzone na terenie indyjskiego stanu
Andhra Pradesh dowodzą, że Homo sapiens dotarł tam jeszcze przed wybuchem sumatrzańskiego wulkanu Toba, który miał miejsce niespełna 75 tysięcy lat temu. Stąd wzięli się tam ludzie? Nie wiadomo. Jakby jeszcze tego było mało analizy DNA wykazują, że exodus z Afryki mógł mieć miejsce zaledwie 60 tys. lat temu.


Całkiem nowe światło na tą kwestię rzucają wyniki badań zespołu prof. Uerpmanna. Na południowym wschodzie Półwyspu Arabskiego, w miejscu zwanym Jebel Faya uczeni ci znaleźli kamienne narzędzia. Mają około 125 tysięcy lat. Na podstawie podobieństw do narzędzi ze wschodniej Afryki, stwierdzono, że te z ZEA zostały zrobione przez przedstawicieli gatunku Homo sapiens. W związku z tym prof. Uerpmann z proponuje zupełnie inną niż do tej pory zakładano trasę „wyjścia z Afryki”.

Według niego nasi przodkowie przewędrowali przez cieśninę Bab al-Mandab, oddzielającą Dżibuti od Jemenu. Dziś, w najwęższym miejscu liczy ona 26 kilometrów. Jednak 125 tys. lat temu, kiedy poziom mórz był zupełnie inny, niewykluczone, że dało się przejść lub przepłynąć wpław czy na tratwie. Pustynny dziś Półwysep Arabski był wtedy pokryty sawanną pełną dzikich zwierząt . Przecinały ją liczne rzeki, można było też spotkać jeziora.

Opisana na łamach dzisiejszego „Science” trasa wędrówki jest więc bardzo prawdopodobna. Co więcej, Półwysep Arabski znajduje się blisko etiopskich wyżyn, czyli rejonów, gdzie znaleziono najstarsze szczątki Homo sapiens sprzed blisko 200 tys. lat. Niewykluczone zatem, że ludzie najpierw powędrowali na wschód a dopiero potem na północ i w ten sposób dotarli na tereny dzisiejszego Izraela.

Możliwe też, że Jebel Faya był ich przystankiem w dalszej wędrówce na wschód. W tym czasie dno Zatoki Perskiej było suche i można było powędrować nim w kierunku dzisiejszego Iranu.
 Odkrycie zespołu prof. Uerpmanna tłumaczy więc, niektóre niejasności związane z zagadką naszego „wyjścia z Afryki”2011_01_28jeden1


Anna Piotrowska