Get Adobe Flash player

Malujemy się od milionów lat?

Nasi przodkowie utracili futro dwa, półtora miliona lat temu. Kiedy to się stało, zaczęli się malować, by przyciągnąć uwagę potencjalnych partnerów seksualnych oraz podkreślić swoją osobowość – twierdzi prof. Nina Jablonski, antropolog z Penn State University.  Jej wystąpienie uświetniło doroczne spotkanie American Association for the Advancement of Science w Bostonie.


Z badań genetycznych wynika, że najstarsi ludzie, stworzenia z rodzaju Homo, zaczęli tracić owłosienie na całym ciele mniej więcej dwa miliony lat temu. Można to powiązać ze zmianą stylu życia tych istot, które rozpoczęły wówczas wędrówki na duże odległości. Intensywny wysiłek wymagał innego niż do tej pory sposobu odprowadzania ciepła. Pot szybciej paruje z gołej skóry, nic więc dziwnego, że ewolucja zaczęła preferować osobniki mniej porośnięte futrem.

Wtedy też najprawdopodobniej zaczął się zmieniać kolor skóry naszych przodków. Badania, o których wspomina prof. Jablonski dowodzą, że początkowo była ona różowawa, a dopiero potem stała się ciemniejsza. Kiedy zabrakło chroniącego przed słońcem owłosienia, skóra zaczęła produkować w dużych ilościach ciemny barwnik - melaninę, która chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV.

Taka goła skóra aż się prosiła, by coś na niej namalować. Nasi przodkowie zaczęli pokrywać ją więc malunkami różnego typu, nie tylko by wyrazić przynależność do jakiejś grupy albo zwrócić uwagę osób, na których im zależało – Można się malować w różne wzory i wysyłać przy ich pomocy wszelkiego rodzaju komunikaty – mówi prof. Jablonski.

W ciągu kolejnych tysiącleci przedstawiciele rodzaju Homo wymyślili wiele sposobów zdobienia  swoich ciał: zaczęli się malować, ale i na stałe tatuować, umieszczać na nich piętna. Co ciekawe, niektóre rodzaje makijażu są do dziś wspólne dla wszystkich kultur świata, jak na przykład malowanie oczu u kobiet, tak by wyglądały na większe.


Oczywiście, nie wiemy, kiedy dokładnie malunki na ciałach naszych przodków stały się ogólnoświatową modą. (W materiale archeologicznym zachowują się jedynie kości, a nie skóra.) Prof. Jablonski sugeruje jednak, że stało się to bardzo wcześnie, tuż po utracie futra.

Istnieją pewne pośrednie dowody, że malowali się nasi kuzyni – neandertalczycy (żyjący ok. 250-30 tys. lat temu). Dr Francesco d'Errico z Université Bordeaux 1, twierdzi iż powszechnie znajdowane  na neandertalskich stanowiskach archeologicznych kredki z tlenkiem manganu służyły do rysowania ciemnych wzorów na ciele.  Malunki te miały być (poza językiem) dodatkową formą komunikacji między członkami neandertalskiej społeczności.

Najstarszy dowód, że kolorowymi wzorami pokrywali się przedstawiciele gatunku  Homo sapiens liczy 165 tys. lat  i pochodzi ze stanowiska Pinnacle Point w RPA. Znaleziono tam kawałki czerwonego barwnika – ochry. Według dr. Curtisa Mareana, paleoantropologa z amerykańskiego Arizona State University, robiony z niej proszek mógł służyć do zdobienia ciała. Rysunki te miały zapewne magiczne znaczenie, informowały o statusie społecznym danej osoby.

Anna Piotrowska/EurekNews.pl 2013 02 16 a

CZYTAJ TAKŻE


Warning: Creating default object from empty value in /home/eureknews/ftp/components/com_yvcomment/models/comment.php on line 145